Prolog
Nazywam się Violetta Castillo mam 17 lat i mieszkam wraz z mamą w Madrycie. O moim tacie wiem tylko tyle , że mieszka w Buenos Aires i jest światowym sławy biznesmenem . Moje życie wydaję się harmonijne i poukładane. Uczęszczam do jednej z najlepszych szkól w Madrycie. Mam kochających przyjaciół , którzy zawsze są przy mnie w tych dobrych , jak i złych chwilach mojego życia . Jestem wolontariuszką w hospicjum dziecięcym . Praca wolontariuszki w tym miejscu polega na organizowaniu zbiórek charytatywnych , czy też spędzeniu wolnego czasu z podopiecznymi placówki . Największą satysfakcja dla mnie jest uśmiech na twarzach dzieci, który spowodowany jest moją obecnością . Aż cieplej robi się na sercu . Moja pasją jest również śpiewanie , taniec i jazda na wrotkach . Pewnego razu na wrotkowisku ćwicząc nowy układ do zawodów międzynarodowych , ulegam poważnemu wypadkowi, który przewróci moje poukładane dotąd życie o sto osiemdziesiąt stopni . Trafiam do szpitala pod opiekę przystojn...